Firma lokalna: profil w Google i spójne dane

Lekcja 7 z 8 kursu Kurs SEO, 5 min czytania

Michał Wiercimok

Ta lekcja ma najlepszy stosunek wysiłku do efektu w całym kursie i jako jedyna prawie nie dotyczy twojej strony. Jeżeli obsługujesz klientów z konkretnego miasta albo okolicy, to jest miejsce, w którym zobaczysz skutek najszybciej - często w dni, nie w miesiące.

Po tej lekcji będziesz umiał uzupełnić wizytówkę firmy w kolejności od pola najważniejszego, sprawdzić, czy twoje dane kontaktowe są wszędzie takie same, i poprosić o opinie tak, żeby nie złamać zasad. Będziesz też wiedział, które sytuacje kończą się zawieszeniem wizytówki.

Dlaczego to działa szybciej niż strona

Przy zapytaniach z nazwą miasta albo wpisanych z telefonu w okolicy wyniki z mapą pokazują się nad zwykłymi wynikami. To zupełnie inne miejsce w rankingu niż to, o które walczyliśmy w poprzednich lekcjach, i rządzi się innymi zasadami: liczy się kompletność wizytówki, spójność danych i opinie, a nie treść strony.

Praktyczny wniosek jest taki, że firma ze słabą stroną, ale porządnie prowadzoną wizytówką, bywa widoczna lepiej niż firma z dobrą stroną i wizytówką porzuconą po założeniu.

Co uzupełnić i w jakiej kolejności

Kolejność nie jest przypadkowa. Pierwsze dwa pola ważą więcej niż wszystkie pozostałe razem.

  1. Kategoria główna. To najważniejsze pole całej wizytówki. Ma być dokładnie tym, czym jesteś, a nie tym, czym chciałbyś być postrzegany. Jeżeli głównie wymieniasz piece, kategorią jest instalator ogrzewania, a nie „firma budowlana”. Kategorie dodatkowe dobierasz do pozostałych usług, ale głównej nie rozmywasz.
  2. Nazwa. Ma być taka, jak na szyldzie i na fakturze. Dopisywanie do niej słów kluczowych i miasta („Hydraulik Katowice tanio 24h”) łamie zasady i kończy się zawieszeniem wizytówki, a odzyskiwanie jej trwa tygodniami. To jest jedna z niewielu rzeczy w tym kursie, która potrafi zabrać ci widoczność zamiast dodać.
  3. Obszar działania albo adres. Jeśli przyjmujesz klientów u siebie, podajesz adres. Jeśli dojeżdżasz, podajesz obszar. Nie da się uczciwie mieć obu naraz, jeżeli fizycznie nikt do ciebie nie przychodzi.
  4. Godziny, wraz ze świętami. Firma pokazana jako otwarta, gdy jest zamknięta, zbiera z tego jedną negatywną opinię i traci klienta, który przyjechał na darmo.
  5. Usługi wypisane osobno. Nie jeden opis, tylko lista pozycji. To ten sam materiał, który zebrałeś w lekcji drugiej.
  6. Zdjęcia własne. Realizacje, warsztat, samochód, ludzie. Zdjęcia ze stocka działają tu tak samo źle jak na stronie.

Te same dane wszędzie

Nazwa, adres i telefon mają wyglądać identycznie w każdym miejscu, w którym występują: na stronie, w wizytówce, w katalogach branżowych, na profilu w mediach społecznościowych, w podpisie e-maila.

Najczęstsza usterka nie jest dramatyczna, tylko drobna i rozsiana: telefon zapisany w trzech różnych formatach, adres raz z numerem lokalu, raz bez, i stary numer, który został w katalogu sprzed pięciu lat, o którym nikt już nie pamięta.

Sprawdzenie jest proste: wpisz w wyszukiwarkę nazwę swojej firmy i przejrzyj pierwsze dwie strony wyników. Zobaczysz wszystkie miejsca, w których twoje dane żyją własnym życiem.

Opinie: prosić, nie kupować

Kupowanie opinii łamie zasady, jest rozpoznawalne i kosztuje wizytówkę. Poza tym nie działa tak, jak się wydaje: dwadzieścia opinii bez treści, wystawionych w jednym tygodniu, jest gorszym sygnałem niż osiem prawdziwych rozłożonych na rok.

Co działa: prosić o opinię w momencie, w którym klient jest zadowolony, czyli zaraz po zakończonej robocie, i ułatwić mu to maksymalnie - jednym linkiem, w wiadomości, którą i tak do niego wysyłasz.

Na opinie odpowiadaj na wszystkie, a na negatywne zwłaszcza. Nie piszesz tego do autora opinii, tylko do następnego klienta, który to przeczyta. Spokojna, rzeczowa odpowiedź na zarzut robi lepsze wrażenie niż komplet piątek bez ani jednego komentarza.

Granica: kiedy to nie jest już twoje zadanie

Uzupełnienie wizytówki zrób sam, cała ta lekcja jest w twoim zasięgu. Cztery sytuacje są inne i trzy z nich są odzyskiwaniem czegoś, co poszło źle.

  • Wizytówka zawieszona. Przywracanie idzie osobną procedurą odwoławczą i wymaga dokumentów potwierdzających działalność pod danym adresem. Próby obejścia przez założenie drugiej wizytówki pogarszają sprawę.
  • Dwie wizytówki tej samej firmy. Powstają, gdy ktoś założył jedną kilka lat temu i nikt nie pamięta, na jakim koncie. Scalenie robi się procedurą, a nie kasowaniem - skasowana wizytówka zabiera ze sobą opinie.
  • Firma bez adresu, obsługująca obszar. Zasady są tu szczegółowe i łatwo je złamać w dobrej wierze, podając adres domowy albo adres wirtualnego biura.
  • Wiele lokalizacji. Od kilku punktów zaczyna się zarządzanie zbiorcze i osobne strony pod każdą lokalizację, a to już projekt, nie wieczór pracy.

Po czym poznasz, że to twój przypadek: wyszukanie nazwy własnej firmy pokazuje dwie wizytówki, żadnej, albo taką, do której nie masz dostępu. W każdym z tych trzech przypadków nie zaczynaj od zakładania nowej - to najczęstszy błąd i najtrudniejszy do odkręcenia.

Ćwiczenie do lekcji 7

  1. Wpisz w wyszukiwarkę nazwę swojej firmy. Zapisz, ile wizytówek widzisz i czy dane w nich się zgadzają.
  2. Napisz w jednej linijce wzorcową wersję: nazwa, adres, telefon. Dokładnie tak, jak ma wyglądać wszędzie.
  3. Sprawdź tę linijkę w pięciu miejscach: strona, wizytówka, profil społecznościowy, jeden katalog branżowy, stopka twojego e-maila. Zapisz rozbieżności.
  4. Popraw dwa miejsca, do których masz dostęp od ręki: własną stronę i wizytówkę. Reszta idzie na listę.
  5. Sprawdź kategorię główną wizytówki i nazwę. Jeżeli w nazwie są dopisane słowa kluczowe, usuń je - to jedyne zadanie z tego kursu, które jest pilne.

Arkusz do tej lekcji zawiera listę pól wizytówki w kolejności ważności, gotową prośbę o opinię do wysłania klientowi oraz listę katalogów, w których dane małych firm najczęściej zostają nieaktualne.

Pobierz arkusz do tej lekcji

Podaj adres e-mail, a wyślemy arkusz w załączniku. Zapisujemy wyłącznie adres, możesz się wypisać w każdej chwili odpowiadając na wiadomość.